Squash – jeszcze lepszy niż tenis

Marcin B. January 18, 2016 0
Squash – jeszcze lepszy niż tenis

Moda na sporty rakietowe powoduje, że kluby posiadające korty tenisowe przeżywają prawdziwe oblężenie, a w sejmie działa nawet Parlamentarny Zespół ds. Promocji Badmintona. Coraz więcej zwolenników zyskuje squash, w którego można także grać solo.

W odróżnieniu od swojego starszego brata tenisa – squash to sport halowy. Kort do gry ma około 60 m2, otaczają go 4 ściany, od których ma się odbić piłka. Przednia jest największa, tylna najmniejsza (i często z wzmocnionego szkła), a boki mają kształt trapezu. Na ścianach zaznaczona jest linia autu, a na podłodze pole, na którym staje serwujący. Piłka musi odbić się od ściany przedniej i tylko raz może dotknąć podłoża, zanim nie zostanie odbita przez któregoś z zawodników. Gracze na przemian odbijają piłkę – kto się wyłamie, traci punkt na korzyść przeciwnika.

Zasady nie są trudne, dlatego wiele osób uważa, że od tenisa czy badmintona o wiele lepszy jest squash. Łódź, Poznań, Wrocław, nie mówiąc już o stolicy, zyskują nowe kluby, w których można uprawiać tę dyscyplinę.

Dlaczego właśnie squash?

Ta dyscyplina jest na pewno prostsza do opanowania niż tenis. W końcu trafienie piłką w ścianę oddaloną o 8-9 m nie jest zbyt trudnym zadaniem, nauka techniki w tenisie trwa dłużej. Poza tym w squasha gra się przez cały rok – ogrzewana hala jest miejscem o wiele bardziej przyjaznym niż niedoświetlony balon, na którym tenisiści grają zimą w rękawiczkach. Póki co więcej osób wybiera tenisa, więc zamówienie hali do squasha jest też łatwiejsze, bo konkurencja ciągle jeszcze mniejsza.

Dla kogo?

W rankingu Forbesa squash został uznany za najzdrowszy sport na świecie. To szczególnie dobre rozwiązanie dla osób spędzających długie godziny za biurkiem, bo daje czystą przyjemność rozruszania się po stresującym dniu. Dodatkowo zwiększa refleks, koordynację  i koncentrację – pozwala wyciszyć umysł i zmęczyć ciało. Squash jest bardzo dynamiczny, więc po solidnym treningu mamy szansę zgubić zbędne kilogramy: mężczyzna o wadze 80 kg przez godzinę może stracić nawet 1000 kalorii, a to o 400 więcej niż w przypadku tenisa. Grającym w squasha podnosi się temperatura ciała, a tętno wzrasta do 160 uderzeń na minutę. Intensywna rozgrywka wpływa pozytywnie na wytrzymałość, poprawia jędrność i wzmacnia mięśnie ud, pośladków, brzucha, pleców i łydek.

Squash to także ciekawa szansa na spotkanie towarzyskie w duchu sportowej rywalizacji. Squash wciąż uznawany jest za sport elitarny, więc uprawianie go daje szansę na zbudowanie sieci biznesowych kontaktów, a przecież networking to nadal silny trend. Z drugiej strony – solo practice jest podstawową formą treningu w squashu, a to powoduje, ze jeśli mamy ochotę na chwilę samotności, albo partner do gry nie dojedzie, nie ma tragedii.

Od czego zacząć?

Podejmując decyzję o rozpoczęciu treningu warto poszukać odpowiedniego klubu. Optymalnie, jeśli na miejscu można wypożyczyć rakiety i piłeczki (w odpowiedniej liczbie, aby i dla nas nie zabrakło) i znaleźć partnera do gry. Niekiedy osoby, które nie chcą trenować solo zapisują się na tablicy ogłoszeń lub zgłaszają w recepcji. Znane kluby organizują nawet turnieje klasyfikowane w Polskiej Federacji Squasha. Wybierając docelowy klub, warto też zwrócić uwagę na nawierzchnię. Niby to tylko drewniana podłoga, ale najlepiej jeśli jest legarowana, a nie klejona i wykonana z materiału dobrej jakości.

Szykując się do treningu, musimy jeszcze kupić strój z oddychającego materiału i odpowiednie buty. Najlepsze będą te lekkie z podeszwą kauczukową, przeznaczone do sportów halowych. Konieczna muszą mieć niską podeszwę, która chroni staw skokowy przy gwałtownych ruchach.

Na początku naszej przygody ze squashem nie inwestujmy w rakietę. Warto wypożyczyć kilka rodzajów, popróbować, zasięgnąć porady trenera i dopiero wybrać taki sprzęt, jaki nam najbardziej odpowiada. Dodatkowym plusem squasha jest fakt, że wprawy nabierzemy naprawdę szybko.

Leave A Response »